Ból to stan zapalny. Stan zapalny to napięcie. Napięcie to sztywność. Osoba z mocną muskulaturą (zdrowo wyglądająca) jest napięta z powodu dużej masy, ale niekoniecznie sztywna. Pracownik biurowy o przeciętnej budowie, pracując przy komputerze, ma napięcie w pozycji siedzącej i miejsca ucisku tam, gdzie siedzi i opiera się o biurko.

Mięsień ma dwie fazy pracy, tak w uproszczeniu, skurcz – rozkurcz.

Zbyt duża masa mięśniowa, wypracowana na siłowni (uważana za zdrową), powoduje wiele problemów z ruchem, krążeniem, powięziami, nerwem błędnym, kośćmi i więzadłami. Napięcie mięśni podczas skurczu staje się główną cechą tych układów. Ciało wytrzymuje to tylko do pewnego momentu, bo nadmiar w naturze nie jest możliwy.

Równowaga jest cechą wszelkiej egzystencji.

Pracownik biurowy ma podobne problemy w miejscach ucisku i napięcia. Miejsca ucisku ograniczają dopływ krwi, a napięcia powodują blokady krążenia i napięcie mięśniowo-powięziowe, co wpływa na całe ciało. Długie siedzenie zmienia przewodzenie nerwowe i ilość płynów w miejscach zgięć (kolana, biodra, kostki, łokcie), co blokuje przepływ i osłabia krążenie oraz przekazywanie sygnałów nerwowych.

Możesz połączyć te dwie postaci – mieszanka wybuchowa.

Człowiek pierwotny leżał, trochę chodził, zbierał jagody, biegał gdy trzeba, zmieniał jaskinie i pozycję do odpoczynku. Często chorował i żył krótko. Jednak najważniejsze było to, że był częścią natury.

Nie jest zaskoczeniem, że żyjemy dłużej, bo jest mniej zagrożeń naturalnych. Jednak odchodząc od natury, cierpimy bardziej, bo żyjemy dłużej.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *