Dopiero, gdy poczujemy się źle, reagujemy jeszcze gorzej.
Musimy czemuś zaradzić, ale nasze podejście zamienia się w wyścig z czasem, ponieważ nikt z nas go nie ma. Idąc na rehabilitacje w godzinach przedpołudniowych wracamy czym prędzej do miejsca, które przyczyniło się do naszego problemu. To przypomina bieg tyłem do przodu.
Jednym słusznym podejściem wydaje się usunąć czynnik, który doprowadził do uszkodzenia.
Wniosek?
W wielu przypadkach należałoby zwolnić się z pracy.
Ciało w znacznej mierze umie leczyć się samo – to najlepsza forma rehabilitacji – trzeba mu jedynie dać odpocząć. Rehabilitacja źle dobrana potrafi pogorszyć stan. To, co mamy do dyspozycji to zabiegi, które są wypadkową starego podejścia z nowoczesnym arsenałem urządzeń działających bez sensu.

Dodaj komentarz